Piątek, 7 sierpnia 2026
Imieniny: Dorota, Kajetan, Konrad
Polityka krajowa

Szczyt w Gdańsku: państwa wschodniej flanki mówią jednym głosem o zagrożeniu ze strony Rosji

25.06.2026 Wideo
Bezpieczeństwo granic coraz mocniej wpływa na codzienne życie mieszkańców regionu. W Gdańsku liderzy państw wschodniej flanki uznali Rosję za najpoważniejsze zagrożenie dla Europy.
Wideo Szczyt w Gdańsku: państwa wschodniej flanki mówią jednym głosem o zagrożeniu ze strony Rosji

W Gdańsku zapadły ważne deklaracje dotyczące bezpieczeństwa Europy

Temat bezpieczeństwa wschodniej granicy Unii Europejskiej od dawna przestał być wyłącznie sprawą wojskowych sztabów i dyplomatów. Dziś przekłada się on na decyzje dotyczące wydatków publicznych, inwestycji infrastrukturalnych, przygotowania służb, a nawet planowania ochrony obywateli na wypadek kryzysów. Właśnie dlatego spotkanie przywódców państw wschodniej flanki w Gdańsku ma znaczenie nie tylko polityczne, ale również praktyczne dla mieszkańców Polski i całego regionu.

Szczyt odbył się równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. W rozmowach uczestniczyli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji. Obecni byli także przedstawiciele instytucji europejskich, co podkreśliło, że sprawa ochrony wschodnich granic nie jest już postrzegana jako problem pojedynczych państw, ale jako wspólne zadanie całej Unii Europejskiej.

„Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Najważniejszym efektem spotkania była Deklaracja Gdańska. W dokumencie państwa uczestniczące wskazały wprost, że Rosja pozostaje największym, bezpośrednim i długoterminowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, pokoju i stabilności całego obszaru euroatlantyckiego. To sformułowanie ma duże znaczenie, bo pokazuje wspólną ocenę sytuacji przez kraje położone najbliżej rosyjskiej strefy wpływów oraz przez partnerów unijnych.

Przywódcy podkreślili jednocześnie, że bezpieczeństwo wschodniej flanki powinno być wspólną odpowiedzialnością Unii Europejskiej. Polska od lat zabiegała o takie podejście i właśnie dlatego podczas spotkania rozmawiano z szefową Komisji Europejskiej oraz komisarzem odpowiedzialnym za obronę. Dla zwykłych obywateli oznacza to, że koszty wzmacniania granic, infrastruktury i zdolności obronnych mają być rozkładane szerzej, a nie ponoszone wyłącznie przez państwa graniczne.

„Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

„Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Podczas rozmów mocno wybrzmiała również rola więzi transatlantyckich. Uczestnicy spotkania potwierdzili znaczenie współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi. W praktyce chodzi zarówno o obecność sojuszniczą, jak i o utrzymanie politycznego oraz wojskowego wsparcia, które wzmacnia odstraszanie i poczucie bezpieczeństwa państw położonych najbliżej granic Rosji i Białorusi.

To nie tylko polityka, ale konkretne skutki dla mieszkańców regionu

Choć język deklaracji międzynarodowych bywa formalny, ich skutki są bardzo konkretne. Państwa sygnatariusze zapowiedziały rozwój wspólnych projektów obronnych, modernizację infrastruktury oraz dalsze zwiększanie wydatków na bezpieczeństwo. Oznacza to m.in. rozbudowę dróg, połączeń logistycznych, zabezpieczeń portów, ochrony szlaków morskich i lepsze przygotowanie państw do reagowania w sytuacjach nadzwyczajnych.

Dla obywateli może to oznaczać większą obecność inwestycji związanych z bezpieczeństwem w regionach przygranicznych i strategicznych, a także rozwój procedur ochrony ludności. Wypowiedzi uczestników pokazują, że mowa już nie tylko o obronie terytorium, ale również o przygotowaniu społeczeństw na różne scenariusze kryzysowe. W czasie niestabilnej sytuacji międzynarodowej takie działania obejmują planowanie, logistykę, szkolenia oraz wzmacnianie infrastruktury, z której korzysta na co dzień całe społeczeństwo.

„Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

„Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego.”

Gitanas Nauseda, Prezydent Litwy

Ważny głos padł także ze strony Rumunii, gdzie zwrócono uwagę, że jedność bezpieczeństwa nie może kończyć się na północy Europy. Według rumuńskiego stanowiska współpraca powinna obejmować cały wschodni pas kontynentu, od północy po południe, razem z obszarem Morza Czarnego. To istotne, bo zagrożenia dla stabilności regionu dotyczą nie tylko Bałtyku, ale także południowo-wschodniej części Europy.

„Jedność powinna dotyczyć północy i południa, powinna sięgać od wschodu do zachodu i obejmować także basen Morza Czarnego.”

Nicușor Dan, Premier Rumunii

Swoje działania wskazała również Szwecja, która akcentuje zdecydowane podejście wobec tzw. floty cieni i ochronę zasobów morskich na Bałtyku. To szczególnie ważne dla krajów regionu, ponieważ bezpieczeństwo morskie wpływa na handel, transport, dostawy surowców i stabilność infrastruktury krytycznej. W ocenie szwedzkiego premiera utrzymanie pokoju wymaga siły i konsekwencji w działaniu.

„Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim”

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

„Potrzebujemy siły, aby zapewnić pokój”

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

Większe wydatki na obronność i dalsze wsparcie dla Ukrainy

Jednym z głównych tematów szczytu były pieniądze przeznaczane na bezpieczeństwo. Polska pozostaje wśród liderów wydatków obronnych, a premier poinformował, że na obronę bezpośrednio i cele z nią związane przeznaczone będzie 7 proc. To poziom, który ma wzmacniać zdolności kraju i jednocześnie budować silne relacje z partnerami amerykańskimi. Z punktu widzenia obywateli oznacza to, że bezpieczeństwo pozostaje jednym z priorytetów państwa i będzie miało wpływ na strukturę budżetu oraz kierunki inwestycji publicznych.

„Na obronę bezpośrednio i na rzeczy związane z obroną to będzie 7%, więc udział rzeczywiście bardzo duży, bardzo solidny”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Podobny kierunek przyjmują inni uczestnicy spotkania. Premier Estonii przypomniał, że ostatnie 6 miesięcy przyniosło wiele istotnych działań wzmacniających bezpieczeństwo, a wydatki obronne jego kraju sięgają 5,4 proc. PKB. W szerszej perspektywie pokazuje to, że państwa położone najbliżej zagrożenia inwestują ponadprzeciętnie dużo, uznając, że właśnie teraz trzeba wzmacniać odporność regionu.

„Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność”

Kristen Michal, Premier Estonii

Komisarz Andrius Kubilius zwrócił uwagę, że kraje wschodniej flanki ponoszą największy ciężar inwestycji obronnych w imię bezpieczeństwa całej Europy. Jak wskazał, aż 76 mld euro z programu SAFE wykorzystują właśnie państwa tego regionu. To ważny sygnał, że mechanizmy unijne coraz wyraźniej kierują środki tam, gdzie zagrożenie jest najbardziej odczuwalne.

„Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy”

Andrius Kubilius, komisarz ds. obrony
  • Szczyt wschodniej flanki w Gdańsku był drugim spotkaniem tego formatu; pierwsze odbyło się w Helsinkach w 2025 roku.
  • Polska zapowiedziała przeznaczenie 7% na obronę i działania z nią związane.
  • Estonia deklaruje wydatki na obronność na poziomie 5,4% PKB.
  • Według danych przedstawionych podczas spotkania 76 mld euro z programu SAFE trafia do państw wschodniej flanki.
  • W ostatnich 6 miesiącach państwa regionu podejmowały działania wzmacniające bezpieczeństwo i obronność.

Podczas szczytu potwierdzono również konieczność dalszego szerokiego wsparcia dla Ukrainy: militarnego, finansowego i politycznego. Uczestnicy opowiedzieli się także za integracją Ukrainy ze strukturami euroatlantyckimi. Dla mieszkańców regionu ma to znaczenie nie tylko geopolityczne - stabilna i wspierana Ukraina jest postrzegana jako jeden z kluczowych elementów bezpieczeństwa całej wschodniej części Europy.

Spotkanie zakończyło się potwierdzeniem jedności i solidarności państw wschodniej flanki oraz pełnego wsparcia ze strony Unii Europejskiej dla działań wzmacniających bezpieczeństwo regionu. Premier Finlandii Petteri Orpo przypomniał, że format został ustanowiony wspólnie z państwami flanki w ubiegłym roku w Helsinkach i że jego kontynuacja jest ważna. To pokazuje, że nie chodzi o jednorazowe polityczne spotkanie, ale o budowanie stałego mechanizmu koordynacji działań państw, które są najbardziej narażone na skutki agresywnej polityki Rosji.

„Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace”

Petteri Orpo, Premier Finlandii